Koncert Freiburger Barockorchester i Philippe’a Jaroussky’ego
Berlin, Philharmonie – Grosser Saal, 30.11.2011
“Cyrk Karajana” stosunkowo często gości wybitnych i wielkich solistów i świetne orkiestry. Ten listopadowy wieczór był świadkiem takiego właśnie spotkania: znana i ceniona Freiburger Barockorchester oraz Philippe Jaroussky. Wspólny koncert w Berlinie był częścią tournee, w ramach którego orkiestra i kontratenor wykonują utwory Georga Friedricha Haendla. Premiera miała miejsce 24 listopada we Freiburgu, a na trasie były i są jeszcze: Halle/Saale, Hamburg, Barcelona, La Coruna, Bruksela i Paryż.
W środowy wieczór wielka sala filharmonii (mogąca pomieścić blisko 2000 widzów) wypełniona była po brzegi kilkupokoleniową publicznością. W sklepie we foyer można było znaleźć tego dnia wszystkie dostępne płyty Philippe’a. W kilku miejscach wisiały ogłoszenia, że po koncercie Philippe będzie rozdawał autografy.
- Uwertura do opery „Ryszard I, król Anglii” (HWV 23)
- „Agitato da ferie tempeste” – aria z “Orestesa” (HWV A 11)
- „Ho perso il caro ben” – aria z serenady “Il parnasko in festa” (HWV 73)
- Concerto grosso G-mol, op.6 nr 6
- “Se potessero i sospiri miei” – aria z opery “Imeneo” (HWV 41)
- „Com l’ali di constanza” – aria z opery “Ariodante” ( HWV 33) – brawurowy koniec pierwszej części koncertu; Philippe wyraźnie zadowolony, okrzyki publiczności i długie oklaski, kilkakrotnie wychodzi się kłaniać publiczności, a od pewnej pani dostaje bukiecik białych róż.
- Program koncertu:
Po przerwie
- „L’angue offeso mai riposa” – aria z opery “Juliusz Cezar w Egipcie” (HWV 17)
- „Mi lusinga il dolce affetto” – aria z opery “Alcina” (HWV 34)
- Sarabanda z opery “Almira, królowa Kastylii” (HWV 1)
- „Ombra cara” – aria z opery “Radamisto” (HWV 12)
- „Come nubbe che fugge dal vento” – aria z opery “Agrippina” (HWV 6) – znakomite zakończenie koncertu (przynajmniej jego oficjalnej części…) – owacja na stojąco, także od orkiestry, kwiaty dla Philippe’a i dyrygentki.
Oczywiście po kilkuminutowych oklaskach były bisy:
- „Alto Giove” (Nicola Porpora, Polifemo) – aria dla Farinellego
- „Venti turbini” (Rinaldo, HWV 7)
- „Ombra mai fu” (Serse, HWV 40)
W czasie przerwy i po koncercie zwracano uwagę na lekkość śpiewania Philippe’a, panowanie nad każdym dźwiękiem i radość widoczną na twarzy po udanym zaśpiewaniu utworu. Później jeszcze – w kolejce po autografy (stało ok. 200-250 osób) – skromność i otwartość, zero pozerstwa i “gwiazdorzenia”. Z niektórymi osobami Philippe rozmawiał dłużej, niektórzy przynieśli po kilkanaście zdjęć i płyt, wszystkie cierpliwie podpisywał.
Miałem okazję porozmawiać dłuższą chwilę z artystą, cieszył się bardzo na występy w Polsce (Łódź i Poznań), mówił, że nowy projekt z L’Arpeggiatą będzie miał właśnie premierę w Łodzi i będzie to coś innego, niż do tej pory śpiewał, ale napawa go to radością, bo bardzo lubi kulturę i muzykę Ameryki Południowej. Pytałem o nagrania live z koncertów i recitali – nic takiego (z wyjątkiem, być może, jednej czy drugiej opery) na razie nie planuje. Ale ma być CD “Best of”, chyba jeszcze w tym roku. I dużo występów na świecie.
Wśród publiczności słyszałem głosy francuskie (spora grupa), ale też włoskie, japońskie i polskie.
PS. Trzeba powiedzieć o orkiestrze pod batutą Petry Muellejans – gra naprawdę wysokiej klasy!
_________________________
Tekst i zdjęcia Marcin D.
W tytule motto książeczki programowej koncertu.












Bardzo dziękujemy za relację!i z niecierpliwością czekamy na łódzki koncert!!
I na ilustrowane fotkami relacje tych, co tam będą
Oczywiście!
A może nawet jakieś nagranie z rękawa? Jak się siedzi w pierwszym rzędzie to warunki są do tego chyba niezłe
Może kamerka w kapeluszu (lepsza jakość)? Damie wypada pójść na koncert w kapeluszu.
Na zeszłorocznym koncercie pani Pluhar and Co.(również w filh.łódzkiej) ogłosili bezwzględny zakaz filmowania i fotografowania…na wstrzymanym oddechu udało mi się zarejestrować fragmenty…
postaram się nagrać i obfotografować jak najwięcej!
Vincenzo Capezzuto w Łodzi tylko śpiewał, czy też coś zatańczył?
Śpiewał i tańczył!Yannis Francis również…tańczącego Vincenza nie udało mi się niestety nagrać.
Widzę, że książeczka całkiem pokaźna była
W książeczce były informacje o artystach występujących na scenie filharmonii, teksty wykonywanych arii i spory tekst o operach Haendla. Do tego dołączona była jeszcze druga książeczka o muzyce barokowej.